Bingo pobiegł za Tęczowy Most… Do zobaczenia kochany

„Bo kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości.”
BINGO 21.06.2026 r. [*] 💔

Bingo, Biniu, hulajtaju kochany.
Ty mój mądry, dobry psie…
Nauczyłeś mnie najpiękniejszej, najszczerszej, bezinteresownej miłości.
Byłeś moim przyjacielem, obrońcą – moim psem w Gaju przez prawie 11 lat.
Zawsze byłeś. Zawsze czekałeś na mnie, na Przemka. Zawsze witałeś z uśmiechem i radością bijącą od Twoich klapniętych uszu po koniec ogona.
Nigdy nas nie oceniałeś, zawsze wspierałeś. Każdego dnia uczyłeś nas cieszyć się z najdrobniejszych rzeczy – wspólnego spaceru, promieni słońca, wdzięczności za każdy kolejny dzień.
Przez te 11 lat nauczyłeś nas mnóstwa. Poza jednym – nie nauczyłeś nas jak żyć bez Ciebie!

21 czerwca ten astronomiczny początek lata, najdłuższy dzień w roku, zapoczątkował naszą najdłuższą tułaczkę po rozdrożach pęknięty serc.
Zostawiłeś nas z ogromnym bólem, żalem i tesknotą, ale przede wszystkim pięknymi wspomnieniami. Nigdy Cię nie zapomnimy! Mimo, że dziś mamy oczy pełne łez, gardło ściśnięte, serce pęknięte…to będziemy Cię wspominać z usmiechem – tak szerokim jaki zawsze gościł na nasz widok na Twoim pyszczku ❤️

Zawsze będziemy widzieć nasz Biniowy słodki pychol!
Zasnąłeś wczoraj wtulony w nasze ramiona. Wiemy, że i w tym momencie nam zaufałeś, bo zasnąłeś spokojnie wsłuchując się w nasze głosy ❤️
Biegnij Biniu na zielone łąki! Bez bólu i trosk. Łap swoje ukochane piłeczki! Kiedyś się spotkamy…

Do zobaczenia..🌈🎈

Dziękujemy Ci za wszystko nasz WSPANIAŁY PIESKU ❤️💔❤️

– Twoi na zawsze Marta i Przemek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *