Do zobaczenia Łukaszu…

Jeszcze niedawno rozmawialiśmy.
Dałeś swój osobisty numer telefonu.
Pytałeś, czy przesyłka dotrze przed Wielkanocą.
Byłeś blisko spraw codziennych, zwykłych, a przecież tak ważnych.

I trudno uwierzyć,
że już nie odbierzesz.
Że nie powiesz: „już działam”, „zaraz sprawdzę”, „załatwimy”. Już nie napiszesz „ja to tu tylko zostawię”.

A przecież wiemy,
że nadal działasz.
Tylko już gdzieś wyżej.
Tam, gdzie dobro nie potrzebuje telefonu.

Czasem jeszcze będziemy chcieli zadzwonić.
Nie na numer telefonu.
Tylko do wspomnień.
Do pamięci.
Do dobra, które po sobie zostawiłeś.

Bo są tacy ludzie, którzy odchodzą,
ale nigdy nie znikają…


Dziś żegnamy Łukasza, człowieka o wielkim sercu.

Jeśli ktoś z Was chciałby uczcić jego pamięć gestem dobra, zgodnie z wolą bliskich, to pamiętajcie, że bramy Gaju są dla Was otwarte.

Dziś, i każdego dnia możecie tu przyjść, pomóc, być razem i nieść dalej to, co było dla niego najważniejsze❤


Łukasz Litewka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *