Pożegnali Akcenta…

„Drodzy Psyjaciele, trochę informacji ode mnie. Jak wiecie u mnie zdrowie na końcówce roku się posypało. I to mocno. Uszkodzone kolano wymagało skomplikowanej operacji, którą przeszedłem przed samymi świętami. Niestety, mój młodzieńczy zapał do harców nie szedł w parze ze stanem moich stawów i kości, przez co musiałem mieć drugą operację. Wszystkie zabiegi znosiłem dzielnie, a w gabinetach byłem grzecznym misiem – maskotką weterynarzy.

Pomimo pozytywnie przebytych obu hospitalizacji i rekonwalescencji, mój organizm się poddał 😔 Podjęto decyzję, że jedyna możliwa opcja to pozwolić mi żyć już bez bólu… Teraz biegam za Tęczowym Mostem razem z Łaciatym Stadem i zwierzęcymi domownikami domu w Bieszczadach – Fado, Lucyferem (zwanym pieszczotliwie dziadkiem Luckiem), Triszką i Karmelkiem. Będę czekał na Was oraz Lilkę, Oreo, Kapuczina, Batmana (Batusia) i Skarpetkę.

Żadne pożegnanie nie jest łatwe, dlatego nie mówię żegnajcie, tylko do zobaczenia.
Dobranoc, Wasz Akcent 🌈 💔 „

Akcent [*] 12.01.2026
Monika, Seba dziękujemy 💔

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *