Gaj na przestrzeni lat zmienił się nie do poznania. Stał się kolorowy, zyskał profesjonalną Cegiełkownię wspierającą naszych podopiecznych. Uczestniczymy w coraz liczniejszych akcjach i wydarzeniach na rzecz naszych ogonków. Gaj się zmienia. Zmieniają się, dochodzą nowi ludzie – pracownicy, wolontariusze. Nie zmienia się natomiast od lat ważna kwestia. Empatia i poświęcenie. Odwiedzający nasz Gaj – nasz mały raj widzą tylko tą kolorową stronę. Wyremontowane kojce, wybiegi, basen, nieustannie rozwijającą się infrastrukturę kociarni. Odwiedzający spędzają czas z naszymi zwierzakami w tych pięknych, wesołych zakątkach Gaju. Ale za ścianami budynku, w gabinecie gajowym, codziennie toczy się heroiczna walka. Walka o życie i zdrowie. Tej walki Wy – odwiedzający, a nawet większość wolontariuszy nie widzicie.
Tam wśród leków, inkubatorów, strzykawek, wśród masy, masy emocji, pracownicy z nieludzkim poświęceniem ratują każde najmniejsze życie. Dziś odeszła maleńka Ofelia. W gabinecie po raz kolejny zapadła cisza tak głośna, że słychać ją było w całym Gaju. Dziś po raz kolejny zgasło maleńkie serduszko i zgasły iskierki nadziei w oczach pracowników. Dziś tę walkę oni po raz kolejny przegrali. Nie pierwszy i nie ostatni raz, bo czasem choćby sobie żyły wypruwali, zwyczajnie się nie da. Ale dzisiejszego dnia po raz kolejny wygrało dobro. Bo przecież mimo tego, że maleńkie ciało Ofelii się poddało – to nie pierwszy i nie ostatni raz wygrała miłość, empatia i poświęcenie gajowych pracowników ❤️ I kolejny – nie pierwszy i nie ostatni raz – maleńkie istnienie odchodziło zaopiekowane, w cieple, otoczone bezgraniczną miłością. Dziękuję Wam za Waszą walkę każdego dnia ❤️
Pamięci Ofelii [*] 30.07.2025
Marta ❤️

