Psotka

Psotka… Dokładnie rok po interwencji pobiegłaś tam gdzie już nic nie boli. W swoim tempie, na swoich zasadach. Byłaś wyjątkowa, „charakterna” jak to mówią, ale było widać jak na niektórych ludzi cieszysz się jak mały szczeniak. Jak rozkosznie tupiesz na spacery.

Pamiętam Twój ból, Twój strach sprzed roku. Pamiętam ogromny guz, ropę przebijającą się przez skórę, bolał Cię każdy centymetr ciałka. Potem długie godziny operacji, wypis z kliniki, który sprawił, że nad Twoim długoletnim cierpieniem płakali wszyscy. Dałaś jednak nam ludziom drugą szansę. Byłaś z nami rok, 365 dni w naszej gajowej rodzinie. To takie niesprawiedliwe, że mogliśmy dać Ci tylko tyle.

Myślimy o Tobie dziś wszyscy. Biegaj tam z naszymi Gajowcami, opowiedz każdemu jak za nim tęsknimy i jak to mówiła często do Ciebie Ciotka Iwonka „Grzeczna bądź…😀 tak jak możesz”. Nie zapomnimy o Tobie maleńka. Byłaś jedyna w swoim rodzaju 💔

Psotka [*] 27.05.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *