Sunny

Czy pożegnania są trudne? Nie wiem jak to jest u Was ludzi, bo u nas psów są proste. My się nie żegnamy, my co najwyżej czekamy.
Ja też poczekam. Jak długo? Nie wiem, ale jeżeli będzie trzeba to mogę czekać nawet bardzo długo. Na kogo? Zazwyczaj czeka się na najbliższych i przyjaciół. Gdzie? Poczekam tutaj gdzie teraz jestem, gdzie wszystkie psy czekają na Was. Tu na bezkresnej łące.
Tam gdzie teraz jesteście byłam prawie 15 lat, to kawał czasu dla psa. To w ogóle jest kawał życia. Przez taki okres naprawdę można się poznać, zaprzyjaźnić i pokochać. Można mieć też ciekawe życie. A ja miałam bardzo ciekawe życie…To było dobre życie dla mnie, ale widziałam też wiele złego. Dlatego pomagałam jak mogłam, jak umiałam i mam nadzieję, że dzięki temu moim braciom i siostrom, zwłaszcza tym schroniskowym, choć trochę życie się polepszyło. Wiem, że byłam tylko aktorką i to amatorską odgrywając sytuacje w których Wy musieliście tak często naprawdę cierpieć. Tak bardzo wierzę w to, że kiedyś będzie inaczej, że nie będzie bezdomności i okrutnego traktowania. Bądźcie dzielne moje kochane schroniskowe psy i koty!
Dziękuję Wam ,wszystkim cudownym dzieciakom dla których przez wszystkie te lata występowałam, Dziękuję za uśmiechnięte buzie i oklaski i za lepszą dzięki Wam przyszłość. Przepraszam też, że zdarzało mi się warknąć i szczeknąć nieco głośniej, no cóż zawsze miałam „ charakterek” ????
Dziękuję moim najbliższym ludziom i psom za fajne wspólne życie. I dziękuję jeszcze za to co usłyszałam wyszeptane do mojego ucha w ostatnich sekundach ziemskiej świadomości i za ciepło dłoni, której powierzyłam ostatnie uderzenie mojego serca.

Do zobaczenia Wasza Sunny
P.S. Pamiętajcie, życie jest piękne i nieprzewidywalne i może znowu się pojawię, ale póki co to mała tajemnica ????
Pa, pa

Dziękuję za wspaniałą lekcję cudownego życia z Tobą Sunny
G. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *