Ratowanie zwierząt ma się we krwi. Nie ważne jaki to gatunek.

Ratowanie zwierząt ma się we krwi i nie ważne czy to pies, czy kot, czy łabędź. Wczoraj nasze dziewczyny – Magda i Olga, napotkały spacerującego środkiem drogi łabędzia. Jezdnia nie jest raczej naturalnym środowiskiem dla takiego ptaka, dlatego dziewczyny zatrzymały się, aby sprawdzić co może mu dolegać. Widać było, że na jednym ze skrzydeł ma ślady krwi, a dodatkowo pomimo, że próbował nie mógł się wzbić w powietrze.

Przerażające, to że nikt poza nimi nie postarał się pomóc ptakowi, nie powiadomił nawet nikogo, kto byłby to w stanie zrobić. Jeden z przejeżdżających kierowców powiedział, że łabędź chodzi tą droga od przynajmniej 45 minut… Magdzie i Oldze udało się zabezpieczyć łabędzia do momentu przyjazdu Oliwii z Animal Vet Services – ratownictwo weterynaryjne. Ogromnie dziękujemy Wam za pomoc dla młodziutkiej Marlenki ❤

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *