Oxan – patrzę na Ciebie i wciąż trudno mi uwierzyć w to, jak bardzo los potrafi się odmienić. Twoje szczęście jest także naszym szczęściem.
Przyjechałeś z bardzo trudnych warunków, w czasie gdy Ukraina była pogrążona w wojnie. Przez kilka lat czekałeś na ludzi, którzy staną się Twoim domem i dadzą Ci poczucie bezpieczeństwa. W tym czasie, już u nas w Gaju, przeszedłeś skomplikowane operacje łapki.
Poradziłeś sobie. Rekonwalescencja była trudna — ból, obrzęk, długie leczenie — a jednak znosiłeś to wszystko z niezwykłą cierpliwością, przy naszej troskliwej opiece. Dziś masz dom! Masz rodzinę. I to jest coś, co daje ogromne poczucie sensu naszej pracy.
Wracam myślami do słów Oliwii, opiekunki zwierząt, która kilka miesięcy temu, mijając kojec Oxana, powiedziała: „To jest bardzo dobry pies. Tylko nikt jeszcze jeszcze tego nie zauważył. Jeśli znajdzie dom, będą mieli wspaniałego psa.”
Miała rację. Oxan znalazł swój dom, a my kończymy ten dzień z poczuciem wdzięczności i spokojnej radości.

