Waży tylko 5 kg. Tyle co nic. Ale jego smutek… waży tonę. Ten mały piesek kiedyś błąkał się samotnie – głodny, zagubiony, niezauważony. Los w końcu zaprowadził go do nas, do schroniska. Tu zdobył szansę na nowe życie. I rzeczywiście – został adoptowany.. 🥹 Ale szczęście nie trwało długo. Wrócił do nas. Bez powodu. Bez słowa. W złym stanie. Zraniony nie tylko fizycznie – ale przede wszystkim w sercu 💔
Przeszedł operację ortopedyczną, odzyskał sprawność… Ale nie odzyskał nadziei. Jest smutny 😞 Dziś siedzi zrezygnowany w schroniskowym kojcu. Nie szczeka. Nie prosi. Cichutko wtula się w koc i czeka. Gdy człowiek podejdzie do krat – to małe, pęknięte serduszko nagle zaczyna bić szybciej. Ogonek drży z nadziei, radości 🥹❤️
On nie potrzebuje wiele. Tylko ciepły kąt. Tylko troskę. Tylko Ciebie i Twoje kolana… Bo Akordzik to taki nakolankowy pies ❤️ Pomyśl proszę …
Przebywa u Nas w Gaju koło Poznania. 📞 Kontakt: 661 222 200
🧡 Pilnie szukamy dla niego spokojnego, kochającego domu. Na zawsze.
Udostępnij. Niech to maleństwo nie czeka już dłużej.
Album Akorda –>> https://www.schroniskogaj.pl/2025/03/04/akord/

Jedna odpowiedź
Jak wreszcie dorosnę to go zaadoptuję. Będzie mieszkał w moim domu i będę o niego dbała. Ale narazie mam 11 lat, dwa psy i brak miejsca na Akordzika.