„Dziś mijają 4 lata od adopcji z Gaju tego bruneta. Zrobili to dziad i baba bardzo starzy oboje, dlatego pies też miał być wiekowy. Pan Grzegorz polecił Bogdana zwanego też w domu Bogusiem, Bodziorem, a nawet Bandziorno. Jest pyskaty, charakterny i bardzo kochany. Spacery woli nie za długie, ale za to po powrocie zdarzają się szaleńcze biegi po mieszkaniu – „mam swój domek! mam swój domek!” I tak się razem starzejemy…”
Kochany Bogdanie! Życzymy wielu wspólnych chwil w otoczeniu kochających Cię ludzi 🎂
