Pożegnanie…

Stichu… Nasz maleńki skarbie, nasz wojowniku o sercu większym niż cały świat. Twoje życie było krótkie i pełne cierpienia, a jednak zdążyłeś obdarzyć nas tym, co najcenniejsze – swoją obecnością. Choć los nie był dla Ciebie łaskawy, choć dzieciństwo odebrało Ci beztroskę, w końcu trafiłeś tam, gdzie mogłeś zaznać miłości, dotyku i ciepła. I choć były to tylko dni – dla nas stały się wiecznością.

Patrząc na Ciebie, widzieliśmy nadzieję i siłę, jakiej nikt by się nie spodziewał w tak małym ciałku. Walczyłeś dzielnie, aż Twoje serduszko postanowiło odpocząć. Odszedłeś cicho, zostawiając po sobie pustkę tak przejmującą, że trudno ją udźwignąć. Ciszę, która boli bardziej niż cokolwiek. Stichu, na zawsze zostaniesz w naszych sercach. Byłeś naszym maleńkim cudem, który nauczył nas, że prawdziwa miłość nie mierzy się czasem, ale głębią.

Żegnaj, ukochany kotku. Śpij spokojnie, nasz aniołku. Z rozdartym sercem – Twoje ciocie Paulina i Anita

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *