Dzisiaj mamy coś wyjątkowego – relację z DOMU naszego kochanego PIKUSIA!
Tak, tak – tego Pikusia.
Tego naszej mięciutkiej, puchatej, cudownej wełenki-owieczki, który poruszył niejedno serce 🐑
Pikuś trafił do nas jako rzekomo stary pies.
Oddany po 7 latach…
W schronisku długo nie mógł się odnaleźć z rozpaczy i samotności gryzł kojec do krwi 😞
Ale zrobiliśmy wszystko, by poczuł się znów ważny, kochany i bezpieczny. 🫶🏼
Bo każdy pies zasługuje na miłość. I na dom.

UDAŁO SIĘ! ❤️
Pikuś dziś od kilku dobrych miesięcy cieszy się prawdziwym szczęściem.
Ma cudowną rodzinę i chociaż choruje na Zespół Cushinga, to jest szczęśliwym, zaopiekowanym psem, który daje i dostaje miłość każdego dnia.
Jesteśmy w stałym kontakcie z jego opiekunami, dostajemy zdjęcia, wiadomości, uśmiechy i wdzięczność.
To dla nas wszystko. Bo to oznacza, że było warto.
❤️ A jeśli nie kojarzycie Pikusia, albo ominęła Was jego adopcyjna historia – koniecznie zajrzyjcie do linku poniżej
⬇️⬇️⬇️
https://youtube.com/shorts/8vmHARLkL9E?si=MCo8ZN8FJmSwBS2b
Zawsze warto walczyć o każde życie. Dla nich zawsze warto.
❤️ Dziękujemy jego rodzinie – jesteście cudem, którego tak bardzo potrzebował.
